Nowe łóżko

Od kilku dni chłopaki mają nowe łóżko, w kształcie samochodu. Mebel
przyjechał w częściach, więc trzeba było go poskładać na miejscu. Przy
całej operacji pomagał wujek Maciej i oczywiście nasze łobuzy. Dawidek
nie wiedział momentami co plecie, taki był przejęty całą sytuacją :)

Łóżko samochód

chip i dale

Cyprian odnalazł nowych przyjaciół. Wystarczy włączyć mu bajkę z chipem,dalem lub Kaczorem Donaldem, a Cypisek śmieje się do rozpuku. Gdy bajka się kończy krzyczy:
- jecie, jecie – co oznacza jeszcze.

Moje cycki

Dzisiaj Dawidek obudził się i na dzień dobry zadał pytanie:
- Prawda mamusiu, że moje cycki się nie nazywają?
- No a chciałbyś, żeby się nazywały? – pyta zdezorientowana mamusia.
- nie bo ja mam tylko krostki.
- a powiedz mi Dawidku czy moje się nazywają? – pyta mama chcąc zrozumieć swą pociechę.
- tak Ty masz piersi -odpowiada Dawidek.
No tak już wszystko jasne.

Chwile grozy

Ha wydawałoby się, że nasz Cyprianek nie mówi, a tu masz taka niespodzianka. Otóż podczas zakupów w realu stał na promocji piękny lew promujący soki do picia Leon. Gdy Cyprian ujrzał tego osobnika zwierzęcego zrobił się cały czerwony i zaczął krzyczeć:

- ja boje, ja boje.
Ha mam Cie skrzacie Ty mówisz.

Podobna sytuacja była gdy tatuś dawał Cypriankowi lek:
- ja nie cie, ja nie cie
co prawdopodobnie znaczyło nie chcę.

Kopara

Cyprianek uwielbia samochody, a szczególnie pojazdy budowlane. Ostatnio przed blokiem panowie obniżali w sąsiedni bloku wjazdy do garażu, przy tym używali kopary. Cyprianek nie mógł oderwać wzroku od tego pojazdu, niestty panowie kończyli, a kopara odjechała, gdy odjeżdżała Cypisek wodził za nią wzrokiem, ronił rzewne łzy i wołał:

-para

Uleczony

Dawidek i Cyprianek ostatnio chorowali, więc do Dawidka przyszła pani doktor. Gdy przyszła na kontrolę w domu był tata, mamy niestety nie był, gdy tylko wróciła do domu zapytała się Dawidka co Pani doktor powiedziała. Dawidek odpowiedział

- mnie uleczyła, ale Cypriana niestety nie.

Czyżby hydraulik

Dawid przejawia teraz różne zainteresowania, ale jak się okazuje skręcanie śrubek i zabawa śrubokretem, a także przypatrywanie się pracy tatusia podczas reperowania różnorakich sprzętów jest jego ulubionym zajęciem. Pewnego dnia Dawidowi do zlewu wpadła zakrętka z pasty rozpacz była straszna. Mama próbowała pocieszyć mówiąc, że jak tata przyjdzie to napewno zakrętkę, wyciągnie, ale nic z tego Dawidek nie dał się nabrać, płacząco stwierdził, że tata mu zakrętki nie wyciagnie, bo on oglądał i patrzył i tam nei mażadnych śrubek do odkręcania. łaaaaa