strój do kąpania

Dawidek w przedszkolu uczy się wielu ciekawych rzeczy. Ostatnio wracając z przedszkola stwierdził, że latem nosi się specjalny strój, mama podtrzymując rozmowę pyta się: “jaki to srtój?”. Dawidek mówi, że: ” taki specjalny”. “No ale co w nim takiego specjalnego”, pyta mama. ” Mamo to jest taki strój wodowy“. No to mama już wszystko wie, ale drąży temat: “no ale jak taki strój wygląda?”. Dawidek odpowida: “no, no, no takie same majtki”.

Daleka podróż

Dawidek w czasie Świąt Wielkanocnych wybrał się z tatą do Żurowej odwiedzić dziadków. oczywiście do Żurowej jest bardzo daleko. Dawidek wiedząc o tym cały czas ten fakt komentował, gdy zasiadł do fotelika w samochodzie zapytał taty czy daleko jest do babci.  Tata potwierdził, że tak. Dawidek zaraz usnął, a obudził się dopiero pod domem babci. Otwierając oczy stwierdził, że w sumie to do babci nie jest daleko.

Natomiast gdy wracał do domu to stwierdził, że w sumie fajnie było u babci.

Nowe łóżko

Od kilku dni chłopaki mają nowe łóżko, w kształcie samochodu. Mebel
przyjechał w częściach, więc trzeba było go poskładać na miejscu. Przy
całej operacji pomagał wujek Maciej i oczywiście nasze łobuzy. Dawidek
nie wiedział momentami co plecie, taki był przejęty całą sytuacją :)

Łóżko samochód

chip i dale

Cyprian odnalazł nowych przyjaciół. Wystarczy włączyć mu bajkę z chipem,dalem lub Kaczorem Donaldem, a Cypisek śmieje się do rozpuku. Gdy bajka się kończy krzyczy:
- jecie, jecie – co oznacza jeszcze.

Moje cycki

Dzisiaj Dawidek obudził się i na dzień dobry zadał pytanie:
- Prawda mamusiu, że moje cycki się nie nazywają?
- No a chciałbyś, żeby się nazywały? – pyta zdezorientowana mamusia.
- nie bo ja mam tylko krostki.
- a powiedz mi Dawidku czy moje się nazywają? – pyta mama chcąc zrozumieć swą pociechę.
- tak Ty masz piersi -odpowiada Dawidek.
No tak już wszystko jasne.

Chwile grozy

Ha wydawałoby się, że nasz Cyprianek nie mówi, a tu masz taka niespodzianka. Otóż podczas zakupów w realu stał na promocji piękny lew promujący soki do picia Leon. Gdy Cyprian ujrzał tego osobnika zwierzęcego zrobił się cały czerwony i zaczął krzyczeć:

- ja boje, ja boje.
Ha mam Cie skrzacie Ty mówisz.

Podobna sytuacja była gdy tatuś dawał Cypriankowi lek:
- ja nie cie, ja nie cie
co prawdopodobnie znaczyło nie chcę.

Kopara

Cyprianek uwielbia samochody, a szczególnie pojazdy budowlane. Ostatnio przed blokiem panowie obniżali w sąsiedni bloku wjazdy do garażu, przy tym używali kopary. Cyprianek nie mógł oderwać wzroku od tego pojazdu, niestty panowie kończyli, a kopara odjechała, gdy odjeżdżała Cypisek wodził za nią wzrokiem, ronił rzewne łzy i wołał:

-para

Uleczony

Dawidek i Cyprianek ostatnio chorowali, więc do Dawidka przyszła pani doktor. Gdy przyszła na kontrolę w domu był tata, mamy niestety nie był, gdy tylko wróciła do domu zapytała się Dawidka co Pani doktor powiedziała. Dawidek odpowiedział

- mnie uleczyła, ale Cypriana niestety nie.