Jak to ogarnąć?

- Mamo kiedy Józiu wróci z Kościoła – pyta Dawidek. Mama mu odpowiada, że około 17.30. Mija 17.30 Dawidek pyta z niecierpliwością, dlaczego Józia jeszcze nie ma? Na to mama:” Mówiłam Ci że będzie w okolicy 17.30″. No a Dawidek drąży temat: – no dobrze w okolicach będzie o 17.30, a kiedy będzie w domu?

Niechcący

Mama robiła ciasto na drożdżówki. Dawidek kręcił się koło niej i kręcił, po pewnej chwili  mówi: – “Mamo przykleiłem niechcący ciasto na suficie”,- “Jak to niechcący?”-pyta mama,-”no bo ja niechcący wziąłem ciasto jak je robiłaś”,-”no ale jak ono znalazło się na suficie Dawidku?”,- “Niechcący nim rzuciłem.”

Pokrywka

Hm myślałam, że nasz Dawid wie już wszystko i żadnej gafy nie popełni, a tu coś takiego. Nasz Dawid nie wie jak mówi się na okładkę książki. Dziś okazało się, że jest to dla niego po prostu pokrywka.

Ach ten język

Dawidek zamoczył sobie rączki, mama się go pyta “Dawidku, dlaczego masz mokre rączki?”. Dawid odpowiada – “Bo sobie namokrałem”

Tata pyta Dawidaka: ” Dawidku jaki masz kolor na koszulce” – Dawidek odpowiada “nikim” – prawdopodobnie chodziło o żaden. Po powtórzonym pytaniu Dawidak przypatruje się kolorowi koszulki i odpowiada “pomańcerowy”.

Zamiana majteczek

Różne pomysły miał już Dawidek z Karolkiem, ale zamiana mokrych majtek przebiła wszystko. Dawidek dzisiaj się budzi, a mama majtek nie poznaje na pupci dziecka. Okazało się, że doszło do zamiany bielizny osobistej między Karolkiem, a Dawidkiem.

Co się stało

Dawidek bawił się z Hubertem, nagle Hubercik płacze. Tato Huberta – wujek Artur pyta się więc Dawidka: – “Dawidku dlaczego Hubercik płacze, co się stało?”, Dawidek odpowiada – ” Nie wiem”, wujek Artur po raz kolejny pyta “Dawidku co się stało”, Dawidek znowu odpowiada – “nie wiem”.  Wujek Artur niezłomnie zadaje pytanie”powiedz Dawidku co się stało”, na co Dawid – “Co się stało.” Ciekawe, czy wujek Arturt jest pocieszony tą odpowiedzią.

Mucha

Na klatce leży zdechła mucha, która Dawidka zainspirowała do lawiny pytań, brzmiących jednakowo:
- “dlaczego ta mucha nie żyje mamo”
- “dlaczego ta mucha nie żyje mamo”
- “dlaczego ta mucha nie żyje mamo”
Na co mama odpowiada: – po raz kolejny “nie wiem”
W końcu Dawidek stwierdził, że on wie:
- ” Po prostu ta mucha nie żyje, bo zdechła” – no właśnie, mądry ten nasz Dawidek.