Dlaczego dzidziusie nie sikają do kibelka

- Mamusiu czy wiesz dlaczego dzidziusie nie sikają do kibelka? – pyta Cyprianek. – No dlaczego Cyprianku?  Odpowiedź jest dość banalna, właściwie jakbyśmy to wiedzieli wcześniej zaoszczędzilibyśmy tysiące na pieluchach. A oto odpowiedź ” Ponieważ nie dostają do klamki”

 

Niesforne buciki

Wieczorem tatuś zabiera Dawidka i Cyprianka na huśtawki, każe się im szykować do wyjścia. Chłopcy zachwyceni nie marudzą tylko szybko się ubierają, niestety nie jest to proste zadanie. Cyprianek nie może poradzić sobie z butami, po kilku nieudanych próbach krzyczy na buty:

-” Buciki!! Od rana jesteście dzisiaj niegrzeczne”

u weterynarza

Cyprianek pojechał z tatą do weterynarza, wzięli ze sobą oczywiście pieska i piesek został u weterynarza. Mama pyta się Cyprianka co zrobił z pieskiem a on powiedział, że zostawił u korytarza.

Zagraj ze mną

Niedawno była u nas Pani doktor, ponieważ Dawid oraz Emilek są chorzy. Jednak najważniejszy okazał się Cyprianek, który mimo tego, że zdrowy bardzo chciał zwrócić swoją uwagę Pani doktor i cały czas zawracał jej głowę.

“Pani Doktor zagraj ze mną” – chodziło o gry w karty

“Nie umiem” – mówi Pani Doktor

“Pani Doktor trzeba wykładać” – cyprian nadal próbuje swoich sił, ale niestety Pani Doktor się poddała.

chip i dale

Cyprian odnalazł nowych przyjaciół. Wystarczy włączyć mu bajkę z chipem,dalem lub Kaczorem Donaldem, a Cypisek śmieje się do rozpuku. Gdy bajka się kończy krzyczy:
- jecie, jecie – co oznacza jeszcze.

Chwile grozy

Ha wydawałoby się, że nasz Cyprianek nie mówi, a tu masz taka niespodzianka. Otóż podczas zakupów w realu stał na promocji piękny lew promujący soki do picia Leon. Gdy Cyprian ujrzał tego osobnika zwierzęcego zrobił się cały czerwony i zaczął krzyczeć:

- ja boje, ja boje.
Ha mam Cie skrzacie Ty mówisz.

Podobna sytuacja była gdy tatuś dawał Cypriankowi lek:
- ja nie cie, ja nie cie
co prawdopodobnie znaczyło nie chcę.

Kopara

Cyprianek uwielbia samochody, a szczególnie pojazdy budowlane. Ostatnio przed blokiem panowie obniżali w sąsiedni bloku wjazdy do garażu, przy tym używali kopary. Cyprianek nie mógł oderwać wzroku od tego pojazdu, niestty panowie kończyli, a kopara odjechała, gdy odjeżdżała Cypisek wodził za nią wzrokiem, ronił rzewne łzy i wołał:

-para