Chwile grozy

Ha wydawałoby się, że nasz Cyprianek nie mówi, a tu masz taka niespodzianka. Otóż podczas zakupów w realu stał na promocji piękny lew promujący soki do picia Leon. Gdy Cyprian ujrzał tego osobnika zwierzęcego zrobił się cały czerwony i zaczął krzyczeć:

- ja boje, ja boje.
Ha mam Cie skrzacie Ty mówisz.

Podobna sytuacja była gdy tatuś dawał Cypriankowi lek:
- ja nie cie, ja nie cie
co prawdopodobnie znaczyło nie chcę.

Leave a Reply