Polska język, trudna język…

Dziadek choduje króliki, a że Dawidek bardzo lubi zwierzęta to chodził z dziadkiem je karmić. Pewnego razu zawołał mnie: <<Tatuś, chodź zobacz jak króliki “jom”!>> (możliwe, że było to “ją” a nie “jom”, w każdym razie chodziło o odmianę słowa “jeść”).

Leave a Reply