Mama robiła ciasto na drożdżówki. Dawidek kręcił się koło niej i kręcił, po pewnej chwili mówi: – “Mamo przykleiłem niechcący ciasto na suficie”,- “Jak to niechcący?”-pyta mama,-”no bo ja niechcący wziąłem ciasto jak je robiłaś”,-”no ale jak ono znalazło się na suficie Dawidku?”,- “Niechcący nim rzuciłem.”
Bałwanek
Emilek wiele jeszcze nie mówi, ale na bałwanki krzyczy “kaka, kaka”. Dlaczego bałwanek przypomina mu kaczkę hm? Może chodzi o ten marchewkowy nos przypominający dziób, oczywiście jedynie kolor dzioba, no ale kto to wiec co w tej małej główce się dzieje jak zobaczy takiego stwora ze śniegu.
Dlaczego dzidziusie nie sikają do kibelka
- Mamusiu czy wiesz dlaczego dzidziusie nie sikają do kibelka? – pyta Cyprianek. – No dlaczego Cyprianku? Odpowiedź jest dość banalna, właściwie jakbyśmy to wiedzieli wcześniej zaoszczędzilibyśmy tysiące na pieluchach. A oto odpowiedź ” Ponieważ nie dostają do klamki”
Ząbek
Dawidek pozbył się pierwszego zęba. Dla ścisłości lewej jedynki na dole i stało się to w przedszkolu jakieś miesiąc temu.
Wyobraźnia i Cyprian
- ” Mamo, a kiedy pojedziemy na parking do Anglii, tam gdzie sprzedają bilety do jabłoni na ryby?”
- “Zapytaj taty” – odpowiedziała mama
Niesforne buciki
Wieczorem tatuś zabiera Dawidka i Cyprianka na huśtawki, każe się im szykować do wyjścia. Chłopcy zachwyceni nie marudzą tylko szybko się ubierają, niestety nie jest to proste zadanie. Cyprianek nie może poradzić sobie z butami, po kilku nieudanych próbach krzyczy na buty:
-” Buciki!! Od rana jesteście dzisiaj niegrzeczne”
u weterynarza
Cyprianek pojechał z tatą do weterynarza, wzięli ze sobą oczywiście pieska i piesek został u weterynarza. Mama pyta się Cyprianka co zrobił z pieskiem a on powiedział, że zostawił u korytarza.
Pokrywka
Hm myślałam, że nasz Dawid wie już wszystko i żadnej gafy nie popełni, a tu coś takiego. Nasz Dawid nie wie jak mówi się na okładkę książki. Dziś okazało się, że jest to dla niego po prostu pokrywka.
Zagraj ze mną
Niedawno była u nas Pani doktor, ponieważ Dawid oraz Emilek są chorzy. Jednak najważniejszy okazał się Cyprianek, który mimo tego, że zdrowy bardzo chciał zwrócić swoją uwagę Pani doktor i cały czas zawracał jej głowę.
“Pani Doktor zagraj ze mną” – chodziło o gry w karty
“Nie umiem” – mówi Pani Doktor
“Pani Doktor trzeba wykładać” – cyprian nadal próbuje swoich sił, ale niestety Pani Doktor się poddała.
Z górki
Wracając od babci z Żurowej mieliśmy okazje zjeżdżać samochodem z wielkiej góry na co Cyprianek stwierdził:
- “Hurra z górki kukuryku na patyku”